Coś drgnęło w sumieniu
i przesunęło myśl po mojej głowie.
Zatarte ślady, mgliste, minione chwile,
bez wstydu i bez pruderii.
Obiecuję sobie szczerość kolejny raz, bez dystansu.
Wprost, szczerze, widzę to, co minęło,
odtwarzam obraz przeszłości,
czasem mniej przyjemny,
innym razem kipiący radością.
Tylko słowa nie chcą dać się złapać w pułapce czasu,
drętwieje język i oczy rozdziera szczypiąca łza.
Nie dam jej uciec i nie pozna świat tych wspomnień,
tylko cisza skryje te chwile,
sekundy, minuty, godziny,
bez pośpiechu.
