Poetiva

Myśli słowami zdobione w blasku dnia i nocy

Opowieść wiatru

Opowiedział wiatr historię

o księżniczce z czarnej skały,

o baśniowym świecie wielkim

i o czarach, co zostały.

Opowiedział wiatr i powiał

wciąż magicznym swym powiewem,

ktoś dziś jednak nie wytrzymał no i z gniewem

brzydko zwrócił się sam jeden do wichury,

wygadując przy tym zwykłe, puste bzdury,

aż wiatr ucichł i wyszeptał słowa te:

Rozszumiały się stawy, rozszumiały jeziora,

a w odległych dolinach trwała cicha rozmowa,

rozmawiały tam ptaki, rozmawiały potwory,

wszystkie zwykłe, niezwykłe biły światłem kolory.

Mchy, paprocie szumiały, wiatr grał nimi do rymu,

potem wracał do ludzi, kręcił dymem z komina.

Chmury niebo przykryły, żuk się schował gdzieś w trawie,

wiatr pakt z deszczem podpisał, słońce już po zabawie.

Tak się kończy opowieść, choć się tylko zaczęła,

gdy chcesz poznać ją dalej, wiatr Ci bajkę dośpiewa.

Tak się kończy opowieść, wersy w przepaść zmierzają,

wiatr wśród ciszy ustaje, słowa tekst opuszczają.